Surowi rodzice, odcinek 5, sezon 2

następna strona
powrót do listyPoprzednia

Surowi rodzice, odcinek 4, sezon 2

W kolejnym odcinku „Surowych rodziców” poznacie 15-letnią Martę z Kielc i 17-letniego Kamila z Nowej Soli.
Surowi rodzice, odcinek 4, sezon 2

Marta otwarcie i bez skrępowania przyznaje, że lubi dokuczać swojej mamie. Bawi ją to, gdy mama denerwuje się i złości. Nastolatka traktuje swoją mamę jak służącą. Wymaga od niej nawet tego, żeby ta sprzątała za nią jej pokój i podawała jej jedzenie, gdy ma na to ochotę. Marta jest uzależniona od papierosów. Od dwóch lat pali ich paczkę dziennie. Nie jest w stanie wytrzymać bez papierosa. Mama domyśla się, że Marta pali, ale do tej pory nie udało jej się przyłapać córki z papierosem w ręku. Nastolatka często okłamuje swoich rodziców i nie tłumaczy się z niczego. Mówi mamie, że zamierza spędzić wieczór z koleżanką, a tak naprawdę idzie na imprezę. Marta została wyrzucona z gimnazjum, za zastraszanie koleżanek i za to, że podczas jednej z kłótni, napluła nauczycielce prosto w twarz.

Dwa lata starszy od Marty, Kamil, również nie ma za grosz szacunku dla swojej mamy. Ciągle się z nią kłóci – dosłownie o wszystko. Podczas jednej z takich kłótni Kamil powyrywał kontakty ze ścian i połamał klamki w drzwiach. Jedynym zajęciem Kamila jest gra na komputerze i przeglądanie stron internetowych. Robi to do później nocy, a następnego dnia wstaje z łóżka około południa i dopiero wtedy idzie do szkoły. Jeśli ma ochotę, bo jak jej nie ma, to idzie na wagary. Kamil jest tak leniwy, że nawet nie chce mu się otworzyć kluczem drzwi, tylko krzyczy na mamę, żeby wpuściła go do domu. Czasem mama w nerwach zwraca się do niego per „szlachta”. Gdy mamy nie ma w domu, Kamil zaprasza znajomych na imprezy. Podczas jednej z takich imprez, jego koledzy zniszczyli wannę w łazience i rzucali przez okno jajkami w ludzi. Bo ich to bawiło.

Surowi rodzice – Beata i Sławomir, do których na kilka dni wyjadą nastolatki, są protestantami. Pani Beata jest niedoszłą zakonnicą. Była w trzech zakonach, ale ostatecznie okazało się, że jej prawdziwym powołaniem nie są klasztorne mury, ale założenie własnej rodziny. Od pięciu lat, ona i jej mąż Sławomir, prowadzą Rodzinny Dom Dziecka w spokojnej okolicy koło Gołdapi. Wychowują dziewięcioro dzieci – dwójkę własnych i siódemkę przysposobionych. W ich domu podstawą wychowania dzieci jest miłość i konsekwencja. I są oni przykładem tego, że te dwie rzeczy idą w parze. Gdyby nie te wartości, nie udałoby im się zapanować nad taką gromadką dzieci.

Czy pobyt u „Surowych rodziców” nauczy Martę i Kamila pokory i szacunku dla własnych rodziców? Czy będą umieli wziąć dla siebie choć ułamek tego, co Beata i Sławomir mogą im zaoferować? Zapraszamy do oglądania kolejnego odcinka „Surowych rodziców”  w niedzielę17 marca o godz. 20.00.

 

 

 

autor: red. Surowi rodzice

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
zamknij